Marrakesz — projekt, który zaczynał się za zamkniętymi drzwiami

Lokalizacja
Marrakesz
Uczestnicy
46 osób
Czas trwania
5 dni
Typ
Incentive Travel
Rok
2024

Wyjazd został przygotowany dla kluczowych klientów firmy o francuskich korzeniach. Od początku było jasne, że program nie może opierać się wyłącznie na egzotyce Marrakeszu.

Ta grupa potrzebowała czegoś bardziej osobistego: dobrze dobranych miejsc, mocnych kontrastów, kontaktu z lokalną kulturą i doświadczeń, które nie wyglądają jak kolejny gotowy program VIP.

Marrakesz dawał do tego idealną przestrzeń. To miasto działa przez warstwy. Z zewnątrz często jest głośne, chaotyczne, intensywne. Dopiero po wejściu do środka — za drzwi riadu, na dach z widokiem na plac, w boczną uliczkę souku, w góry Atlasu albo na pustynny camp — zaczyna pokazywać zupełnie inną stronę.

Właśnie na tym zbudowaliśmy cały projekt.

Kulinarna oś programu

Jednym z najważniejszych punktów wyjazdu były warsztaty kulinarne z Pascalem Brodnickim.
To był bardzo świadomy wybór. Pascal dobrze zna Maroko i Marrakesz. Przyjeżdżał tu z rodzicami, ma z tym miejscem osobistą historię i potrafi opowiadać o kuchni nie tylko z poziomu przepisu, ale też wspomnienia, smaku i kontekstu.

Przy grupie kluczowych klientów to ma znaczenie. Gość specjalny nie może być przypadkową atrakcją dopisaną do programu. Musi pasować do miejsca, do grupy i do charakteru całego projektu.

Warsztaty odbyły się w zabytkowym riadzie. Z zewnątrz nie zapowiadał efektu, ale właśnie na tym polega siła Marrakeszu: zwykła fasada, zamknięte drzwi, a po chwili wnętrze, które zmienia nastrój całej grupy.

Każdy uczestnik otrzymał fartuch z podpisem Pascala. Niby prosty detal, ale dobrze zaprojektowane projekty często właśnie na takich detalach zyskują osobisty wymiar.at.

Marrakesz najlepiej działa przez kontrast

Program prowadził uczestników przez różne odsłony miasta. Była miętowa herbata z widokiem na plac Jemaa el-Fna. Był street food na placu, gdzie Marrakesz jest najgłośniejszy i najbardziej intensywny. Był souk, czas na zakupy, rzemiosło, przyprawy, ceramikę, tkaniny i ten rodzaj kontrolowanego zagubienia, bez którego trudno naprawdę poczuć medynę.

Wieczorem pojawił się zupełnie inny rytm: kolacja w Dar Essalam, restauracji, która sama w sobie jest częścią historii miasta. Marokańskie wnętrza, muzyka, show, intensywność miejsca i atmosfera, której nie da się uzyskać w neutralnej przestrzeni hotelowej.

W programie był też czas na networking przy basenie i wieczorem przy barze w pięciogwiazdkowym hotelu. To ważne przy wyjazdach dla kluczowych klientów. Program musi dawać doświadczenia, ale nie może zabierać całej przestrzeni na rozmowy. Najlepsze relacje często budują się między punktami programu.

 

Atlas jako zmiana perspektywy

Jednym z mocniejszych momentów poza Marrakeszem był wyjazd w góry Atlasu.

Po lekkim trekkingu uczestnicy dotarli do zabytkowej Kasbah du Toubkal. Lunch w takim miejscu działa inaczej niż elegancki posiłek w mieście. Jest zmiana temperatury, światła, tempa i skali.

W programie znalazło się również spotkanie z berberyjską rodziną. To był potrzebny kontrapunkt dla Marrakeszu — bardziej spokojny, bliższy codzienności, osadzony w innym rytmie niż medyna i hotelowa część wyjazdu.

Takie przejście z miasta w góry porządkuje cały projekt. Uczestnicy widzą Maroko nie jako jedną dekorację, ale jako kraj wielu warstw: miejskich, kulinarnych, rzemieślniczych, górskich i rodzinnych.

Finał pod gwiazdami

Pożegnalna kolacja odbyła się na pustyni, w luksusowym campie zbudowanym specjalnie dla grupy.

To był finał, który domknął całą narrację wyjazdu – przez przestrzeń, światło, muzykę i poczucie wyjścia poza miasto.

Był koncert muzyki gnawa. Było show z ogniem. Była kolacja pod gwiazdami i ten moment, w którym program przestaje być serią dobrze zorganizowanych punktów, a zaczyna układać się w jedną pamięć z wyjazdu.

Przy projektach dla kluczowych klientów finał ma szczególne znaczenie. To ostatnie wrażenie często porządkuje wszystko, co wydarzyło się wcześniej.

Dlaczego ten projekt działał

Programu nie oparliśmy się na jednej dużej atrakcji. To skrzętnie zorganizowana układanka: ukryty riad, kulinarny warsztat, plac Jemaa el-Fna, souk, góry Atlasu, spotkanie z berberyjską rodziną, networking w hotelu i pustynny finał pod gwiazdami.

Każdy z tych elementów miał inną temperaturę. Raz było intensywnie i głośno. Raz spokojniej i bardziej prywatnie. Raz elegancko. Raz bardzo lokalnie. Dzięki temu uczestnicy nie dostali jednowymiarowego obrazu Maroka.

Dostali doświadczenie zbudowane z kontrastów, które były prowadzone w odpowiedniej kolejności.

Co ten projekt pokazuje o naszym sposobie pracy

Przy wyjazdach dla kluczowych klientów najważniejsze jest dopasowanie.

Nie wystarczy atrakcyjny kierunek, dobry hotel i kilka efektownych punktów programu. Trzeba zrozumieć, kim są uczestnicy, co może ich naprawdę zaciekawić i jaki ton powinien mieć cały projekt.

W tym przypadku ważna była francuska tożsamość klienta, charakter grupy, kulinarny motyw przewodni i potrzeba stworzenia programu, który będzie elegancki, ale nie przewidywalny.

Dlatego Marrakesz pokazaliśmy przez kuchnię, ukryte wnętrza, lokalne rytuały, góry, pustynię i ludzi.

To był projekt zaprojektowany dla grupy, którą trzeba było nie tylko przyjąć na wysokim poziomie, ale naprawdę zainteresować.

Planujesz wyjazd dla kluczowych klientów?

Warto zacząć od pytania, co ich poruszy — nie tylko dokąd ich zaprosić.

Planujesz wyjazd dla kluczowych klientów? - tło

Więcej realizacji

Opowiedz o projekcie

Nie potrzebujemy gotowego briefu. Wystarczy kilka informacji, żeby zrozumieć kierunek i wrócić z sensowną rozmową.

Umów rozmowę

Zostaw kontakt i wybierz dogodny termin. Wrócimy, żeby krótko porozmawiać o projekcie i sprawdzić, czy możemy pomóc.