Zakopane. Incentive zbudowany wokół ludzi i historii miejsca
To była kolejna edycja wyjazdu dla zwycięzców konkursu sprzedażowego w branży finansowej.
Po Jurze Krakowsko-Częstochowskiej przyszedł czas na Zakopane. Przy tej grupie zależało nam, żeby pokazać Podhale szerzej niż przez najbardziej oczywiste punkty programu.
Dlatego dużą część wyjazdu zbudowaliśmy wokół ludzi, którzy naprawdę są związani z miejscem.
Zakopane od kuchni i od środka
Uczestnicy spotkali się z gaździnami i wzięli udział w warsztatach kuchni góralskiej. W programie pojawiły się między innymi moskole i lokalne smaki podane w formie, która pozwalała wejść w temat bardziej bezpośrednio niż przez zwykłą degustację.
To był początek bardziej lokalnej części wyjazdu.
Szlakiem zakopiańskiej bohemy
Jednym z ważniejszych punktów była gra miejska inspirowana historią zakopiańskiej bohemy.
Zadania prowadziły uczestników przez miejsca i wątki związane z lokalną kulturą, sztuką i architekturą. Jednym z etapów była próba rzeźby w drewnie pod okiem Marcina Rząsy — artysty związanego z jednym z najbardziej rozpoznawalnych nazwisk zakopiańskiej sztuki.
Dzięki temu grupa poznawała Zakopane przez ludzi i historie, które naprawdę je ukształtowały.
Jan Karpiel-Bułecka i styl zakopiański
Kolejnym elementem programu było spotkanie z Janem Karpielem-Bułecką — muzykiem, architektem i znawcą stylu zakopiańskiego.
To był dobry sposób na zebranie kilku wątków całego dnia: architektury, tradycji, muzyki i tożsamości regionu.
Zakopane ma bardzo mocny kod kulturowy, ale łatwo go uprościć do cepelii. Tutaj chodziło o pokazanie źródeł i ludzi, którzy ten kod potrafią naprawdę wyjaśnić.
Wieczór z lokalną muzyką
Jeden z wieczorów spędziliśmy w góralskiej karczmie w towarzystwie Sebastiana Karpiela-Bułecki i zespołu.
Muzyka, lokalne melodie i luźniejsza atmosfera dobrze domknęły dzień oparty na kulturze Podhala.
Przy wyjazdach incentive takie wieczory najlepiej działają wtedy, gdy wynikają z miejsca i całego programu. Tutaj wszystko było spójne z tym, co uczestnicy poznawali wcześniej.
Finał z góry
Zwieńczeniem programu były loty helikopterem nad Podhalem i Tatrami.
Po kilku dniach spędzonych blisko lokalnych historii, kuchni, sztuki i muzyki uczestnicy mogli zobaczyć region z zupełnie innej perspektywy.
To był mocny finał czterodniowego wyjazdu i dobry przykład tego, jak można połączyć lokalność z doświadczeniem premium bez sztucznego przesadzania programu.
Planujesz spotkanie dla dużej grupy?
Chcesz uniknąć programu projektowanego według zasady „wszyscy robią to samo”?
Więcej realizacji
Tajlandia od kuchni. Azja w pięciu smakach
Grand Prix nad Bałtykiem — program zbudowany wokół możliwości wyboru